Tag Archives: zwierzęta

Widziane w świecie – Najpierwszy

Zwykły wpis

cow
Czasem nie wiadomo od czego, zacząć… Z reguły wówczas najlepszym wyjściem jest zacząć od początku. Tylko gdzie jest początek. Załóżmy, że początek miał miejsce jakieś sześć miesięcy wcześniej. Mniej więcej w czasie gdy po pięciu latach jakaś szycha w Warszawie ocknęła się stwierdzając, iż z początkiem tego roku nie będzie właściwych przepisów umożliwiających wykonywanie roboty, która znajduje się w moim zakresie (nie tylko moim ale powiedzmy, że w moim grajdole to moja działka) – o tym już wspominałem wcześniej, więc jeśli ktoś czyta moje wypociny to już to wie, tym bardziej jeżeli czytają to ludzie, którzy występują w tym samym cyrku. A ma ten cyrk niejednego artystę – od klaunów (w większości z marnym żartem) przez akrobatów (którzy swoimi akrobacjami wyprowadzają żart na prostą) po wszelkiej maści żonglerów (ci z kolie żonglują tak by zrobić wszytsko a się nie dostosować do treści przedstawienia)….
Read the rest of this entry

Reklamy

Zasadniczo o psich pieknościach

Zwykły wpis

Zasadniczo jestem miłośnikiem psów chociaż nie mam ani jednego – żona i dwójka pociech zaspokajają moje instynkty stadne w stu procentach i jeszcze trochę;) Zatem zasadniczo nie miałem wątpliwości gdy otrzymałem propozycję „nadzorowania” wystawy psów rasowych. Zasadniczo zajawaka na psy rasowe w czystości rasy już dawno mi przeszła choćby DLATEGO KLIK , powtóre bardziej jarają mnie konkurnecje „skillowe”: próby polowe czy choćby w stylu pitbullowych workout-ów:

No ale jak się nie ma co się lubi… Poza tym nie bez znaczenia była wizja przyoszczędzenia pięciu złociszy na wjeździe na imprezę, na którą i tak bym prywatnie poszedł;)
Read the rest of this entry

Perfekcyjny/-a pan/pani haziajstwa

Zwykły wpis

Witajcie! W kolejnym odcinku naszego cyklicznego programu, w którym nasi haziajowie przechodzą metamorfozę. Część poprzednią możecie zobaczyć TUTAJ. Dzisiejszy bohater zgłosił się do naszego programu tradycyjnie wbrew własnej woli;) W haziajstwie zastano tradycyjny syf, który niestety nie przeszedł testu białej rękawiczki (zasadniczo nie przeszedł żadnego testu). Zgromadzone w gospodarstwie bydełko również nie miało stałego dostępu do wody – oczywiście wszystko z troski o bydlęce zdrowie, coby się „nie wezdmło”.
Read the rest of this entry

Widziane w świecie – dywagacje

Zwykły wpis

P1000501

Wjeżdżam na gospodarstwo. Nie liczę oczywiście, iż będę przywitany chlebem i solą. W zasadzie złą sławą owiana moja fucha, zgodnie z twierdzeniem iż w dzisiejszej dobie to rolnik bardziej boi się wpuścić do gospodarstwa weterynarza jak komornika (autentyk, którym kiedyś na wstępie zostałem poczęstowany), pozwala mniemać iż przywitania może nie być w ogóle. I zasadniczo nie ma. Nie licząc ujadającego tria w postaci zamkniętego w kojcu owczarka poniemieckiego, miniaturowego rottweilera i czegoś kudłatego ala miniaturowa alpaka z ostrymi zębami. Po prostu miks genów zapewniających długowieczność, odporny żołądek, niewrażliwość na pchły, kleszcze i wszystko inne co jest utrapieniem wszystkich psich ras z wyjątkiem rasy kundel bury pospolity.
Read the rest of this entry

Mosty i żyrafy

Zwykły wpis

bridge & giraffe

Taka oto scenka. Występują – ona, roztrzęsiona po otrzymaniu informacji o znęcaniu się nad zwierzętami; on – opiekun tychże zwierząt beznamiętnie przechodzący kolejny raz to samo; zwierzęta – główni bohaterowie tej sytuacji, w ciszy przeżuwający kolejne kęsy siana. Ona, nie stwierdziwszy nic urągającego warunkom w  jakich żyją zwierzątka, zadaje jedno ostateczne pytanie męczące obrońców zwierząt:

– Proszę powiedzieć jak wy te żyrafy przewozicie pod mostami?

g1361226345671355248

Oczywiście zdjęcia pochodzą gdzieś tam z sieci;)

Widziane w świecie – Salciaman

Zwykły wpis

salciaman

Armageddon – do tradycyjnego „nie wiadomo gdzie palec wsadzić” dochodzi audyt sraudyt zbliżający się wielkimi krokami jakby miał siedmiomilowe buty na swych owłosionych girach, do tego skład zespołu obcięty o połowę dzięki ciąży i chorobie. Co gorsza skład, który zwykł się zajmować salmonellami. Przydałby się superman by to ogarnąć (albo chociaż ktoś kto to zrobi;)) Zrealizowano opcję drugą bez supermana, za to z salciomanem.
Posłuchajcie….
Read the rest of this entry

Ludzie listy piszą

Zwykły wpis

listy

Dzień pierwszy pracy po przerwie, którą ktoś z dość ironicznym poczuciem humoru nazwał urlopem ojcowskim czyli tatusiowym. Jak to po każdej dłuższej niż jednodniowej przerwie czekała mnie masa rozkoszy od porannego info co tam się ciekawego działo, przez dalszy brak przepisów umożliwiających robotę (w Warszawie mają czas…), stertę niezwykle sensownych papierów głównie zawierających niezwykle istotne informacje jak 256 pozycji o śmierci właścicieli siedzib stad, po przeładowaną skrzynkę mailową. Zawartość @ tradycyjna: reklamy, oferty handlowe wymieszane z życzeniami świątecznymi, a wśród tego trzeba było wyłowić pisma. Z monotonii budżetowego wędkowania w poczcie wyrwała mnie jedna rybka – w zasadzie bardziej perełka, której treść prezentuję poniżej (cenzurze poddając informacje, które czytelnikowi nie będą przydatne) ortografię, interpunkcję i styl pozostawiając po myśli artysty. Gdyż pod pewnym kątem jest to jakiś tam przykład pisemnego performance-u…

Read the rest of this entry