Tag Archives: świnie

Widziane w świecie – bioasekuracja

Zwykły wpis

świnka
Wreszcie udało się dotrzeć – mógłbym rzec po dzisiejszym dniu. Zwłaszcza jak wspomnieć dwie poprzednie wizyty w gospodarstwie otoczonym drewnianym płotem. Pierwszy raz miał miejsce pewnego upalnego dnia upalnego lata. Misja zakończyła się niepowodzeniem gdyż na straży spróchniałej furtki prowadzącej na teren haziajstwa stanął sędziwy celnik otoczony stadem ujadających powsinogów, który kategorycznie odmówił wpuszczenia na teren prywatny.
Kolejny podjazd miał miejsce parę tygodni później i znów sytuacja się powtórzyła ten sam stróż, te same powsionogi i kolejna adnotacja służbowa, że chuj bombki strzelił, bo właściciela, którym jest syn onego strażnika nie było. W końcu udało się skontaktować z synem właścicielem i ustalić co i jak – zatem udało się jedziemy…
Read the rest of this entry

Widziane w świecie – Piątek 17ego

Zwykły wpis

japirdole
Cały ten tydzień był jakiś dziwny – może to kwestia pogody, może niewłaściwego układu gwiazd? Nie wiem kiepski ze mnie meteorolog jak i astrolog choć w dobie internetu każdy z nas może być kim zechce: znawcą wszystkiego polityki, sportu, kobiet a nawet weterynarii. Posłuchajcie…
Read the rest of this entry

W rzeźni jak to w rzeźni

Zwykły wpis

śwink
Występują:
ona1: zziajana pani inspektor pędząca od punktu A do punktu B by zmieścić się w ramach czasowych C(hujowych);
ona2: pani doktor wiekowa i doświadczona wiekiem i doświadczeniem;
ona3: bezimienna bohaterka, bez której historia ta nie miałaby racji bytu.
Ona1 wpada zzipana na rzeźnię pędzi do Onej2. Ona2 wychodzi a spotkanie Onej1 w czystym fartuchu, częściowo nazanaczonym pracą rzeźnianą.
Ona1: Pani Doktor, trzeba pobrać próby – mięśnie i nerka są potrzebne!
Ona2(ze spokojem): Dobrze pani chwilę poczeka…
Ona2 wychodzi za drzwi, skąd po chwili słychać:
Ona3 Kwik! Kwiiii! Kwiiiiiiiii…..
Po chwili zza drzwi wychodzi Ona2 w całym zakrwawionym już fartuchu trzymając w ręku zapakowane próby.
Ona2: Proszę, świeżutkie… Co jeszcze…?

The End z muzyczną dedykacją:

za ilustrację i wizualizację odpowiada wujek gugl i jutiub;)

Dylemat…

Zwykły wpis

punkt kopulacyjny

Taka scenka rodzajowa. Występują – On, który zamyka punkt i Ona, ktora wręcza mu właściwy papier. Oboje stoją przy ekspunkcie oznaczonym jeszcze stosowną tablicą „punkt kopulacyjny knura”:

Ona: Dlaczego nie zdjął pan jeszcze tej tablicy? Ona tu nie może już wisieć.
On:(z szyderczym uśmiechem) Nie mam z nią co zrobić.
Ona: To nie wiem może niech ją pan nad łóżkiem w sypialni powiesi..?

ba dom tsss

Widziane w świecie – pomysłowy Dobromir

Zwykły wpis

Taka sytuacja… Wiosna w pełni, wiaterek szumi, ptaszki śpiewają sobie, a gdzieś w świecie świnkę ze szczecinki ktoś skrobie. Na uznanie zasługuje zastosowanie wysięgnika jako podwieśnika. Patrząc na to do czego zdolne są ursusowskie 30ki mogą być traktorem, spychaczem, wózkiem widłowym a nawet „podwieśnikiem” rzeźnianym – prawdziwe transformers-y wśród maszyn rolniczych;) Polak potrafi… I jeszcze ten klimat „pod chmurką” skoro można piwko to i skrobać też można. Niestety skrobacz na czas cykania fotki skrył się za „transformersem”, co trochę popsuło klimat zdjęcia..

Wrażliwcom rzeknę tylko tyle, że nim kiełbasa stanie się kiełbasą na waszym talerzu, musi przebyć długą drogę nie tylko w siatce ze sklepu do domu, ale wcześniej musi tez pochrumkać,może  mieć nawet imię etc. Teraz jej trud już skończony…

P1000492

Ludzie listy piszą

Zwykły wpis

listy

Dzień pierwszy pracy po przerwie, którą ktoś z dość ironicznym poczuciem humoru nazwał urlopem ojcowskim czyli tatusiowym. Jak to po każdej dłuższej niż jednodniowej przerwie czekała mnie masa rozkoszy od porannego info co tam się ciekawego działo, przez dalszy brak przepisów umożliwiających robotę (w Warszawie mają czas…), stertę niezwykle sensownych papierów głównie zawierających niezwykle istotne informacje jak 256 pozycji o śmierci właścicieli siedzib stad, po przeładowaną skrzynkę mailową. Zawartość @ tradycyjna: reklamy, oferty handlowe wymieszane z życzeniami świątecznymi, a wśród tego trzeba było wyłowić pisma. Z monotonii budżetowego wędkowania w poczcie wyrwała mnie jedna rybka – w zasadzie bardziej perełka, której treść prezentuję poniżej (cenzurze poddając informacje, które czytelnikowi nie będą przydatne) ortografię, interpunkcję i styl pozostawiając po myśli artysty. Gdyż pod pewnym kątem jest to jakiś tam przykład pisemnego performance-u…

Read the rest of this entry

Wspomnień czar – Gdzieś pośród lasów vol.2

Zwykły wpis

SBU smród bród ubóstwo

Ciąg dalszy historii pewnej starszej pani prowadzącej ranczo w środku lasu. Kończąc poprzednią opowieść zakończoną skierowaniem wniosku o odbiór zwierząt do wójta, na co wójt odpowiedział, iż gmina nie ma możliwości technicznych na odbiór zwierząt dlatego starszej pani pomoże w sprzątaniu i tak też się stało. Tymczasem upłynęły niecałe 3 lata przenosimy się do roku ubiegłego i jakże znów mieliśmy do czynienia z deszczowym powszednim dniem lipcowym. Tym razem lało solidnie niemal jak pamiętnego dnia gdy powstał Basen Narodowy a polska reprezentacja Biedronki nie mogła dokopać angielskim skórokopom….

Read the rest of this entry