Tag Archives: pani

Widziane w świecie: Quo vadis bovine?

Zwykły wpis

drogowskaz

Jest sobie wieś nazwijmy ją Wygwizdowo. Ogółem już sama podróż po Wygwizdowie dostarcza zagwozdek dla umysłu typu gdzie, kto w jakiej chałupie mieszka.. Jeśli dodamy do tego, że Wygwizdowo ma swoje dalsze człony typu Kolonia, Baranek, Jeziorko, Góździec czy inszy Poligon poszukiwanie danego numeru nabiera dodatkowych barw. Teraz jest łatwiej gdyż w wielu miejscowościach pojawiają się drogowskazy z nazwą Wygiwzdowa i numerami domostw, które się znajdują na danej „trasie”. Jeszcze kilka lat temu należało brać koniec języka za przewodnika w celu uzyskania bezcennej informacji typu: „Jedziesz pan prosto, za figurą w lewo po łuku na prawo trzeci dom po lewo parterowy z nadbudówką czyli już właściwie piętrowy” lub przy odrobinie pecha usłyszeć „Panie ja nie stąd” albo też „Ło, panie to nie tu. Tu jest Wypiździejewo 5,a on mieszka Wypiździejewo Wieś 5…”. Tak więc drogowskazy wskazując drogę jakby ograniczyły relacje międzyludzkie – teraz tylko lokalsów siedzących na ławce pod sklepem widzisz zza szyby auta gnasz, gnasz i gnasz.
Read the rest of this entry

Reklamy

Widziane w świecie – Gdzieś pośród lasów vol. 3

Zwykły wpis

P1000543

Kontynuacja sagi pewnej starszej pani: Tak, oto nastał kolejny dzień, w odróżnieniu od lat poprzednich kiedy to szum deszczu zagłuszał myśli, dziś piękna słoneczna pogoda. Mylą się jednak ci, którzy liczyli, że promienie słoneczne wywołają lepszy humor starszej pani… Nie na widok nieproszonych gości.
Read the rest of this entry

Widziane w świecie – dywagacje

Zwykły wpis

P1000501

Wjeżdżam na gospodarstwo. Nie liczę oczywiście, iż będę przywitany chlebem i solą. W zasadzie złą sławą owiana moja fucha, zgodnie z twierdzeniem iż w dzisiejszej dobie to rolnik bardziej boi się wpuścić do gospodarstwa weterynarza jak komornika (autentyk, którym kiedyś na wstępie zostałem poczęstowany), pozwala mniemać iż przywitania może nie być w ogóle. I zasadniczo nie ma. Nie licząc ujadającego tria w postaci zamkniętego w kojcu owczarka poniemieckiego, miniaturowego rottweilera i czegoś kudłatego ala miniaturowa alpaka z ostrymi zębami. Po prostu miks genów zapewniających długowieczność, odporny żołądek, niewrażliwość na pchły, kleszcze i wszystko inne co jest utrapieniem wszystkich psich ras z wyjątkiem rasy kundel bury pospolity.
Read the rest of this entry

Wspomnień czar – Panienka z okienka

Zwykły wpis

panienka z okienka

Jako, że ostatnio trochę mniej czasu na pisanie (w najbliższym czasie nie spodziewam się go jakoś szczególnie więcej;p), zatem postanowiłem wrzucić garść wspomnień. Pojawiły się już one na jednym z „branżowym” forum, zatem garstka z was historię zna lecz inni przeczytają ją pierwszy raz. Było to lat temu cztery, posłuchajcie*…

*wiem powinno być „czytajcie”… ale tak brzmi lepiej no i w końcu ja to piszę;p

Read the rest of this entry