Tag Archives: krowy

Nakaz pedałowania 4

Zwykły wpis

Czyżby wiejski weterynarz zdążający na wizytę?

James Herriot byłby dumny;)

Reklamy

Widziane w świecie – Przyczajony rolnik, ukryty koń

Zwykły wpis

3a53e13d4769ed98fbc2ca3aafe4496a

  Skręciliśmy w las, zasadniczo w leśną dróżkę na końcu, której zgodnie z drogowskazem miało widnieć gospodarstwo, schowane przed resztą świata za ścianą lasu. Przed resztą świata może i tak ale przecież nie przed „tym” czujnym okiem. Ogółem pierwszy problem pojawił się dwa dni wcześniej, kiedy gospodarze zostali telefonicznie powiadomieni o naszej wizycie – ażeby przełożyć a bo to nie pasuje, a bo tamto a tego i tamtego nie ma. Jednak jak to mówią służba nie dróżba – „zapiejdajać cieba”…
Read the rest of this entry

Widziane w świecie – Piątek 17ego

Zwykły wpis

japirdole
Cały ten tydzień był jakiś dziwny – może to kwestia pogody, może niewłaściwego układu gwiazd? Nie wiem kiepski ze mnie meteorolog jak i astrolog choć w dobie internetu każdy z nas może być kim zechce: znawcą wszystkiego polityki, sportu, kobiet a nawet weterynarii. Posłuchajcie…
Read the rest of this entry

Widziane w świecie – Najpierwszy

Zwykły wpis

cow
Czasem nie wiadomo od czego, zacząć… Z reguły wówczas najlepszym wyjściem jest zacząć od początku. Tylko gdzie jest początek. Załóżmy, że początek miał miejsce jakieś sześć miesięcy wcześniej. Mniej więcej w czasie gdy po pięciu latach jakaś szycha w Warszawie ocknęła się stwierdzając, iż z początkiem tego roku nie będzie właściwych przepisów umożliwiających wykonywanie roboty, która znajduje się w moim zakresie (nie tylko moim ale powiedzmy, że w moim grajdole to moja działka) – o tym już wspominałem wcześniej, więc jeśli ktoś czyta moje wypociny to już to wie, tym bardziej jeżeli czytają to ludzie, którzy występują w tym samym cyrku. A ma ten cyrk niejednego artystę – od klaunów (w większości z marnym żartem) przez akrobatów (którzy swoimi akrobacjami wyprowadzają żart na prostą) po wszelkiej maści żonglerów (ci z kolie żonglują tak by zrobić wszytsko a się nie dostosować do treści przedstawienia)….
Read the rest of this entry

Widziane w świecie: Quo vadis bovine?

Zwykły wpis

drogowskaz

Jest sobie wieś nazwijmy ją Wygwizdowo. Ogółem już sama podróż po Wygwizdowie dostarcza zagwozdek dla umysłu typu gdzie, kto w jakiej chałupie mieszka.. Jeśli dodamy do tego, że Wygwizdowo ma swoje dalsze człony typu Kolonia, Baranek, Jeziorko, Góździec czy inszy Poligon poszukiwanie danego numeru nabiera dodatkowych barw. Teraz jest łatwiej gdyż w wielu miejscowościach pojawiają się drogowskazy z nazwą Wygiwzdowa i numerami domostw, które się znajdują na danej „trasie”. Jeszcze kilka lat temu należało brać koniec języka za przewodnika w celu uzyskania bezcennej informacji typu: „Jedziesz pan prosto, za figurą w lewo po łuku na prawo trzeci dom po lewo parterowy z nadbudówką czyli już właściwie piętrowy” lub przy odrobinie pecha usłyszeć „Panie ja nie stąd” albo też „Ło, panie to nie tu. Tu jest Wypiździejewo 5,a on mieszka Wypiździejewo Wieś 5…”. Tak więc drogowskazy wskazując drogę jakby ograniczyły relacje międzyludzkie – teraz tylko lokalsów siedzących na ławce pod sklepem widzisz zza szyby auta gnasz, gnasz i gnasz.
Read the rest of this entry

Widziane w świecie – Gdzieś pośród lasów vol. 3

Zwykły wpis

P1000543

Kontynuacja sagi pewnej starszej pani: Tak, oto nastał kolejny dzień, w odróżnieniu od lat poprzednich kiedy to szum deszczu zagłuszał myśli, dziś piękna słoneczna pogoda. Mylą się jednak ci, którzy liczyli, że promienie słoneczne wywołają lepszy humor starszej pani… Nie na widok nieproszonych gości.
Read the rest of this entry

Perfekcyjny/-a pan/pani haziajstwa

Zwykły wpis

Witajcie! W kolejnym odcinku naszego cyklicznego programu, w którym nasi haziajowie przechodzą metamorfozę. Część poprzednią możecie zobaczyć TUTAJ. Dzisiejszy bohater zgłosił się do naszego programu tradycyjnie wbrew własnej woli;) W haziajstwie zastano tradycyjny syf, który niestety nie przeszedł testu białej rękawiczki (zasadniczo nie przeszedł żadnego testu). Zgromadzone w gospodarstwie bydełko również nie miało stałego dostępu do wody – oczywiście wszystko z troski o bydlęce zdrowie, coby się „nie wezdmło”.
Read the rest of this entry