Tag Archives: donosy

Widziane w świecie: holokaust karpia czyli zielono im

Zwykły wpis

15439850_156966278115085_3774275526977463478_n

Koniec roku a tu nie ma czasu na rachunek sumienia i rozliczenie dobiegającego ku końcowi roku. Tak się pracy nawarstwiło, a tu jeszcze zieloni jakby pod wpływem mało zimowej aury wykiełkowali z pod ziemi. A już myślałem, że po uszyciu uniformów wzorowanych na policyjnych mundurach usunęli się samoistnie niczym pierd z najszlachetniejszej części ciała. Dobre wrażenie zakłócał co prawda czasem widok rozklekotanego poloneza z napisem „straż zwierząt” czy coś w ten deseń, którym to autem (swoją drogą, nie posiadającym jakichkolwiek zatwierdzeń do transportu zwierząt), strażnicy z marsową miną patrolowali miasto i okolice.

Read the rest of this entry

Reklamy

Widziane w świecie – Piątek 17ego

Zwykły wpis

japirdole
Cały ten tydzień był jakiś dziwny – może to kwestia pogody, może niewłaściwego układu gwiazd? Nie wiem kiepski ze mnie meteorolog jak i astrolog choć w dobie internetu każdy z nas może być kim zechce: znawcą wszystkiego polityki, sportu, kobiet a nawet weterynarii. Posłuchajcie…
Read the rest of this entry

Mosty i żyrafy

Zwykły wpis

bridge & giraffe

Taka oto scenka. Występują – ona, roztrzęsiona po otrzymaniu informacji o znęcaniu się nad zwierzętami; on – opiekun tychże zwierząt beznamiętnie przechodzący kolejny raz to samo; zwierzęta – główni bohaterowie tej sytuacji, w ciszy przeżuwający kolejne kęsy siana. Ona, nie stwierdziwszy nic urągającego warunkom w  jakich żyją zwierzątka, zadaje jedno ostateczne pytanie męczące obrońców zwierząt:

– Proszę powiedzieć jak wy te żyrafy przewozicie pod mostami?

g1361226345671355248

Oczywiście zdjęcia pochodzą gdzieś tam z sieci;)

Ludzie listy piszą

Zwykły wpis

listy

Dzień pierwszy pracy po przerwie, którą ktoś z dość ironicznym poczuciem humoru nazwał urlopem ojcowskim czyli tatusiowym. Jak to po każdej dłuższej niż jednodniowej przerwie czekała mnie masa rozkoszy od porannego info co tam się ciekawego działo, przez dalszy brak przepisów umożliwiających robotę (w Warszawie mają czas…), stertę niezwykle sensownych papierów głównie zawierających niezwykle istotne informacje jak 256 pozycji o śmierci właścicieli siedzib stad, po przeładowaną skrzynkę mailową. Zawartość @ tradycyjna: reklamy, oferty handlowe wymieszane z życzeniami świątecznymi, a wśród tego trzeba było wyłowić pisma. Z monotonii budżetowego wędkowania w poczcie wyrwała mnie jedna rybka – w zasadzie bardziej perełka, której treść prezentuję poniżej (cenzurze poddając informacje, które czytelnikowi nie będą przydatne) ortografię, interpunkcję i styl pozostawiając po myśli artysty. Gdyż pod pewnym kątem jest to jakiś tam przykład pisemnego performance-u…

Read the rest of this entry