Holokaust karpia #2

Zwykły wpis

2d2bdc9d5ea3881eb27dda8ad3c5aafc_900x900

Wśród nocnej ciszy głos się rozchodzi… mógłbym zacząć ale nie nocnej i nie ciszy. Raczej śród buczenia serwerów poprzez portale, profile społecznościowe wszelkich animalsów głos się rozchodzi o niewiarygodnym sukcesie, który można zawdzięczać fundacjom prozwierzęcym. A co takiego możemy zawdzięczać fundacjom, a w zasadzie jednej z fundacji? Otóż blisko po siedmiu latach procesu Sąd Najwyższy orzekł, iż karp wymaga humanitarnego traktowania!!! Wow! Czytając wpisy odnośne powyższego i to nie tylko na animalsowych profilach czy portalach, ale też na „branżowych” można odnieść wrażenie iż tą drogą animalsi dokonali zmiany prawa. Czy aby na pewno?

Niestety nie. Sprzedaż żywej ryby jest w dalszym ciągu dozwolona. Co gorsza osoby ją wykonujące nie znajdują się pod żadnym nadzorem. Tzn. w ograniczonym sensie nadzór istnieje i może go wykonać każdy obywatel poprzez zgłoszenie znęcania się nad zwierzęciem policji. I na tym koniec. Oczywiście jeżeli będzie kumaty policjant to doprowadzi delikwenta do sądu – a ten jak wskazuje ostatni wyrok SN, nie pozostanie bezkarny. I to jest pozytywna wiadomość (oczywiście może to potrwać kilka lat ale liczy się to, że jednak się da).

Czego się zatem czepiam? Ano własnie tego sprzedawania żywej ryby. Co prawda pierwszy krok w stronę karania przestępców został poczyniony, ale nawet kary nie odstraszą zdecydowanych, a na miejsce jednego chwasta wyrośnie drugi. Wyrok SN nie zmienił bowiem prawa (co można było wnioskować z info które obiegło sieć),a potwierdził oczywistą oczywistość, iż ryby podlegają ochronie prawnej przewidzianej przepisami Ustawy o ochronie zwierząt. Tak więc ryby winny przebywać w środowisku wodnym a ich transport w pojemnikach bez wody lub reklamówkach może wyczerpywać znamiona znęcania się nad nimi. Uwzględniając, iż ryba poza środowiskiem wodnym oddycha przez skórę, przenoszenie jej w reklamówce bez specjalnego koszyka zabezpieczającego ciało przed przyklejaniem folii jest niehumanitarnym traktowaniem ryby a więc znęcaniem się nad nią.

I dobrze, tylko, że to już było… Tego nie wprowadził SN czy owa fundacja, która doprowadziła siedmioletnią walką do ponownego rozpatrzenia sprawy przed Sądem Rejonowym. Ale te przepisy istnieją już od sam nie potrafię określić kiedy. Ale problem jest w ludziach, którzy z okazji Świąt co roku są skłonni wydać więcej i jeszcze więcej ale ta dodatkowa złotówka za specjalny koszyczek przerasta ich możliwości finansowe. Problem jest w przepisach, które pozwalają każdemu handlować żywym zwierzęciem (w sensie ryby) czy dokonywać jego uboju – zasadniczo bez żadnych szkoleń, uprawnień, kursów, nadzoru weterynaryjnego co w innych dziedzinach jest nie do pomyślenia. Problemów jest jeszcze kilka m.in. co zrobić z transportem karpia jeżeli przyłapano handlarza na sprzedaży ryby żywcem w reklamówce?

Ale podstawowym problemem jest mentalność ludzi – w sensie kupujących. Dopóki ludzie będą kupować żywą rybę w siatce bez wody, dopóty zawsze znajdzie się ktoś kto im tak zapakowaną rybę sprzeda. Jak już pisałem we wcześniejszym wpisie, kompletnie tego nie kumam, nie tylko, że kupowania karpia w worku ale samego zjawiska targania go do domostwa w celu ubicia. Wydaje się, że jest to zjawisko z tendecją spadkową niemniej istnieje i nie ma się na zniknięcie

Osobną kwestią są jeszcze procedury ubojowe. Otóż np. w jednej z sieciówek pracownicy – ubijacze ryby przechodzą coroczne szkolenie, na którym dowiadują się o to by uderzyć pałką w część czołową głowy ryby, odgłos chrupnięcia i ślady krwi  są dowodem na  uśmiercenie ryby. Brutalne ale skuteczne pod warunkiem iż ubijaczem nie jest filigranowa kobieta, która po umordowaniu jakiejś setki karpi zacznie odczuwać palący ból w ręce. I wtedy słyszymy na jednej rybie: Łup! (chwila ciszy)… Łup! Łup! A z kolejki pada głos: – Pani, weź pani tego karpia dobrze zabij bo potem w koszyku skacze!

I tym oto sposobem przedzieramy się przez coroczny przedświąteczny holokaust karpia, w stronę radosnych Świąt Bożego Narodzenia. Z tej oto okazji życzę Wam moi kochani wszystkiego najlepszego.

15665970_1627978907214501_1245502053841270538_n

 

* zdjęciem karpia w warunkach w jakich absolutnie nie powinien przebywac podzielił się dobry niczym Święty Mikoła wujek google, natomiast autorem świątecznej karteczki jest Kornel;)

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s