Widziane w świecie: pies na babę czyli dedukcja inspektorze

Zwykły wpis

img_2968

Pan Rysiek mieszka daleko od szosy. Traf pech chciał, że pies Ryśka ugryzł babę (ponoć babę, która psów nie lubi więc sprawiedliwie ale bez prawa). Baba jak to baba, postanowiła się zemścić i poszła z tym do lekarza. Tak po nitce do kłębka po kolei do Ryśka trafiali policjanci, sanepid w końcu i na inspekcję weterynaryjną padło. I nie pomogło życie w uroczym miejscu daleko od szosy.

Jak nietrudno się domyślić możliwość odkrycia uroków życia na łonie natury spadła na mnie. Trzeba przyznać, że musiałem kilka okrążeń po piaszczystych. krętych leśnych drogach wykonać nim trafiłem do drewnianych, zadbanych zabudowań stanowiących siedlisko Ryśka. Żeby było dowcipniej ze trzy razy owe zabudowania minąłem nim zorientowałem się, że to właśnie cel moich poszukiwań.

Nieśmiało nacisnąłem dzwonek przy bramie i czekałem… Czekałem… Czekałem… Nabierając coraz większych wątpliwości – w końcu nie wiedzieć czego się można spodziewać po ludziach lasu. Wtem z domostwa wyszła kobieta, w zakrwawionych dłoniach dzierżąc nóż z kilkunastocentymetrowym ostrzem w jednej dłoni, a w drugiej trzymając coś co wyglądało na jądro. Krople potu spłynęły mi na czoło. Każdemu by spłynęły w tej sytuacji – wyobraźcie sobie środek lasu, haziajstwo trzymające psa mordercę, tajemnicza kastratorka z nożem, a ja mogę co najwyżej bronić się zwiniętym w rulon protokołem z kontroli…

Jednak rozczaruję miłośników thillerów. To nie był pot tylko krople deszczu i to nie było jąderko tylko buraczek, a krew na dłoni była zaledwie buraczanym soczkiem. Ufff… Dalszy ciąg dyskusji to standardowe że co? Że jak? Że po co? I idź no synek po tatę, za stodołą jest… Tata, czyli pan Ryśek się zjawił i tu zaczyna się łamigłówka:

Pies, o wdzięcznym imieniu Tymek, należący do pana Ryśka z miesjowości X, ugryzł babę z tej samej miejscowości (podobno mało skutecznie ugryzł, bo nawet śladu nie było ale zeznawała strona, a oskarżony ma prawo do mówienia nieprawdy w celu obrony;)). W dniu pogryzienia pan Rysiek przekazał Tymka, panu Stachowi z miejscowości Y (nie przejmując się poddaniem psa obserwacji przeciw wściekliźnie ani też wydaniem Stachowi zaświadczenia o szczepieniu, które to w dniu kontroli Rysiek okazał). Pan Stachu następnie psa przekazał dalej, ale gdzie tego Rysiek nie wiedział. Następnie po terminie obserwacji sanepid powiadamił weterynarię o pogryzieniu. Pytanie: Gdzie jest Tymek? Jak się okazało Tymek trafił do pana Jurka z miejscowści Z. I teraz rozwiąż zadanie: mając trzy wiadome XYZ, ustal czwartą niewiadomą: kto dostarczy do powiatowego weta zaświadczenie od terenowego weta, że Tymek nie jest wściekły?

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s