Kiedy pojawiają się dowcipy…

Zwykły wpis

1291200436_snapshot20101201154438

Miś założył farmę. Postanowił hodować wszystkie możliwe gatunki zwierząt, wszystko czego dusza zapragnie i sprzedawać je każdemu, kto do niego przyjdzie. Pewnego razu do misia przychodzi zajączek i pyta:
– Czy są cielaczki bez kolczyków?
Na to miś:
– Na tej farmie są tylko zakolczykowane, nie ma nic bez nawet jednego kolczyka.
Zając poszedł. Jednak następnego dnia przychodzi znów i pyta:
– Czy są cielaczki bez kolczyków?
Miś się wkurzył, opieprzył zajączka i wywalił za bramę. Jednak myśli sobie: „ten zając nie da mi spokoju, dopóki nie załatwię mu tych cielaków”.
Następnego dnia zając znów przychodzi i pyta:
– Czy są cielaczki bez kolczyków?
Na to miś:
– Wiesz zając, to w zasadzie jest porządna farma i nie ma tu niezakolczykowanych cielaków, ale specjalnie dla ciebie załatwiłem kilka. Tak, są cielaczki bez kolczyków.
A zajączek na to wyjmuje legitymację i mówi:
– Inspekcja Weterynaryjna, kontrola.

Kiedy pojawiają się dowcipy  pozostaje tylko pocieszenie ze starego dowcipu o milicjantach, kiedy komendant na odprawie mówi do podopiecznych: – Kawałami o nas się nie przejmujcie i tak nie można ich zrozumieć;)

Być może jest to przejaw najwyższego uznania dla państwowej weterynarii, tak iż wkracza ona do każdej dziedziny życia społecznego – w tym i do kabaretu;P

*foto pochodzi z „Maszy i Niedźwiedzia”

Advertisements

3 responses »

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s