Upał…

Zwykły wpis

Upał… Cała Polska klnie na upał, na ten przeklęty gorąc jakby bramy piekła otworzyli celem wentylacji. Nawet sam minister Sawicki trwoży się i sroży na upał i jesienne ceny warzyw, tak jakby to nie było oczywiste (jak nie cena ropy to cena upałów – świat nie cierpi próżni pod tym kątem). Grzmią media jak to gorąco niszczy Polskę i Polaków i wspominają, że tylko za sanacji było gorzej.
Ja nie grzmię. W zasadzie nawet się relaksuję, o tyle jest mi łatwiej, że jestem na urlopie. Jak skoczy się w najcichsze rejony miasta (gdzie nic nie miauczy i nie szczeka;)) do budy o nazwie w stylu „Penk Tynk” z viet żarciem, można przenieść się na urlop do Kambodży nie ruszając czterech liter z miejsca zamieszkania;)
Do podkręcenia klimy (w sensie atmosfery – nie urządzenia) można sobie zapodać właściwy rejonowi filmik na jutubie. Czyli upał + „chińska” buda + youtube = wakacje w Kambodży.

Szkoda, że tę kamerę założono na głowę sędziego a nie któregoś z zawodników;)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s