Widziane w świecie – Przyczajony rolnik, ukryty koń

Zwykły wpis

3a53e13d4769ed98fbc2ca3aafe4496a

  Skręciliśmy w las, zasadniczo w leśną dróżkę na końcu, której zgodnie z drogowskazem miało widnieć gospodarstwo, schowane przed resztą świata za ścianą lasu. Przed resztą świata może i tak ale przecież nie przed „tym” czujnym okiem. Ogółem pierwszy problem pojawił się dwa dni wcześniej, kiedy gospodarze zostali telefonicznie powiadomieni o naszej wizycie – ażeby przełożyć a bo to nie pasuje, a bo tamto a tego i tamtego nie ma. Jednak jak to mówią służba nie dróżba – „zapiejdajać cieba”…

Droga nie była długa po chwili na jej końcu ukazało się gospodarstwo. Całość składała się z drewnianej chałupiny,murowanego domu, obory w starym stylu* i murowanej stodoły z rozjeżdżonym podwórzem pośrodku. Ze stodoły wyszedł gospodarz taki dziadek, podejrzliwie spoglądając wysłuchał kto zacz i po co, po czym poszliśmy do obory. W. zapytała pół żartem pół serio czy starsi państwo mają konia (w końcu dobrostany końskie trzeba natrzepać co by w tabelkach wszystkograło). – Nie pani, konia to od lat nie ma – padła odpowiedź. W oborze zasadniczo nawet było czysto tylko bydlaki – każdy uwiązany w innym rogu bez żłobu, już w ogóle nie mówiąc o jakimkolwiek dostępie do wody. – No panie, przecież dwa razy im starczy – padł argument słyszany nie wiem który już raz w tym roku.
Niemałą uwagę przykuwał strop oborowy składający się z desek z pomiędzy których wystawała trzcina, słoma cholera wie co. Ogółem całość wyglądała tak jak by miała paść na dół tylko jakaś niewiadoma magiczna siła trzymała to w górze. Zadałem pytanio-sugestię czy państwo nie boją się tam wchodzić, że to nie runie itd. W odpowiedzi usłyszałem, że przecież deski tam są. Fakt były, takie kompletnie spróchniałe, że dotknięcie palcem mogło odnieść skutek niczym legendarny „Dim Mak” w „Krwawym Sporcie”

Wolałem nie sprawdzać, zwłaszcza że kaski nie wchodzą w skład wyposażenia terenowego;) W. jeszcze poszła z panem oglądać świnie, a ja wyszedłem na zewnątrz kompletując przyrodę. Pani podeszła z pytaniem: I co tak kontrolują? Na co tak wymyślają? Można było coś marketingowego powiedzieć ale wiedziałem, że zaraz trzeba będzie dużo się nagadać więc milczałem gapiąc się w zachmurzozne niebo nad lasem. Z drugiej strony co też kobiecie miałem powiedzieć i tak wiedziałem, że jej światopogląd odnośnie utrzymywania zwierząt zachwieje się tego dnia w posadach.
Gdy W. wróciła dziadki zabrały nas do drewnianej chałupiny sadzając przy maleńkim stoliczku pośrodku. I tu rozpoczął się zalew żali wzajemny – my co nas boli, dziadki co ich boli, aż aura tego nie wytrzymała i się rozpłakała rzęsistym deszczem. Babcia definitywnie się nie zgadzała z opcją wody i bydła oraz z kontrolami w Polsce, bo jeden ze wsi był na zachodzie i widział i opowiadał i tak jak u nas to nigdzie nie ma i w ogóle to wszytsko przez S(tu nazwa rzeźni) bo oni im po terminie zgłaszają. Na pytanie czy S. zgłaszają także urodzenia w państwa gospodarstwie, uzyskałem odpowiedź „A!”. Nie wiem czy to było A-twierdzące czy A-przeczące, po prostu A. Może chodziło o „Drużynę A”?
drużyna a
Swoją drogą Mr. T & Co przydaliby się w tym i jemu podobnych przypadkach – w końcu nikt tak jak oni nie potrafił zrobić totalnej rozpierduchy, nie robiąc przy tym nikomu krzywdy.
Zakończywszy naszą wizytę wsiedliśmy do auta zostawiając przyczajonego za płotkiem rolnika żegnającego nas posępnym wzrokiem, nawrotka na podwórku gdy nagle zza winkla wygląda koń. Ten sam koń, którego wcześniej nie było…
laughin horse

* Co to obora w starym stylu? No po prostu nie najnowsza, delikatnie mówiąc – taka co to jeszcze „po dziadku” się została.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s