Wspomnień czar – Gdzieś pośród lasów vol.2

Zwykły wpis

SBU smród bród ubóstwo

Ciąg dalszy historii pewnej starszej pani prowadzącej ranczo w środku lasu. Kończąc poprzednią opowieść zakończoną skierowaniem wniosku o odbiór zwierząt do wójta, na co wójt odpowiedział, iż gmina nie ma możliwości technicznych na odbiór zwierząt dlatego starszej pani pomoże w sprzątaniu i tak też się stało. Tymczasem upłynęły niecałe 3 lata przenosimy się do roku ubiegłego i jakże znów mieliśmy do czynienia z deszczowym powszednim dniem lipcowym. Tym razem lało solidnie niemal jak pamiętnego dnia gdy powstał Basen Narodowy a polska reprezentacja Biedronki nie mogła dokopać angielskim skórokopom….

Jakiś czas przed lipcem  otrzymaliśmy informację od Straży Leśnej czy tam Łowieckiej o utrzymywaniu świniodzików wraz z załączoną dokumentacją. Po pierwszym rzucie oka na nazwisko i miejscowość już wiadomo było, że będzie ciekawie. W końcu nastąpił ów ważki dzień i w strugach deszczu, które podkreślały dramatyzm chwili 😉 udaliśmy się do bohaterki niniejszego opowiadania. Lecz zanim dotarliśmy do celu odwiedziliśmy po kolei sąsiadów naszej bohaterki z lasu w celu dowiedzenia się czegoś więcej. Tak więc nasłuchaliśmy się historii o gonitwach za świniami po polu (tudzież w stronę odwrotną czyli macior za ludźmi też), o ogrodzeniach pod prądem, wrzaskach, kwikach, wójcie, policji (m.in. historia jak to pani została pokręcona na komisariat za niestawianie się na wezwanie i w czasie 24godzinnego pobytu cztery razy na komisariat docierało pogotowie po czym policjanci mieli się zarzec że pani już więcej nie zaaresztują) itd.

Wprost od sąsiadów ruszyliśmy w urokliwe miejsce znane nam z wizyty z przed 3 lat. Podobnie jak wtedy na spotkanie naszego wozu wyleciała wataha ujadających psów zróżnicowanego kalibru. między drzewami widać było bydło, świnie, prosiaki radośnie przemierzające otocznie bliższego i dalszego domostwa. Oczywiście wszystko to nieogrodzone „węszyło” gdzie się da. Bramę do wjazdu na gospodarstwo stanowił sznurek, taki od snopowiązałki, przeciągnięty od akacji do jakiegoś słupka tkwiącego w ziemi tak więc parkujemy „poza posesją”. Pojawiła się gospodyni i zaczęło się dochodzenie a po co? a dlaczego? a nie ma czasu; a bo zarobiona, a bo byki z kolczykami ukradli więc kolczyków nie zakłada (coby nie kradli oczywiście); psy nieszczepione przeciwko wściekliźnie bo „z Kalisza przyszło pismo, że nie trzeba szczepić bo są zdrowe”; a w ogóle to ukradli jej zwierząt ze prawie milion jest w plecy; i tysiąc niosek miała w mieszkaniu w Turku a tu się jej zmarnowały… i w tym momencie zerwał się roczny opas przywiązany za pomocą sznurka do drzewa, gospodyni widząc to ruszyła żwawo w jego stronę z licznymi okrzykami nie zważając na stawiające się na nią zwierzę chwyciła za sznurek i zaprowadziła byczka do drzewa (podczas gdy my zastanawialiśmy się czy spotka nas rozrywka dla której co roku do hiszpańskiej Pampeluny ściągają tysiące turystów tylko zamiast gazety walić by trzeba było byczka protokołem 😉 ). Jednakowoż cała akcja zakończyła się pod drzewem uwiązaniem niesfornego byczka Fernando i okrzykiem: Gdzie mnie kurwa bodziesz?!

Na podkreślenie hodowlanego zacięcia pani bohaterki w gospodarstwie oprócz byczka naliczyliśmy 2 krowy (w tym jedna miała nawet kolczyk), 2 jałówki, 2 cielaki, 9 psów (w przybliżeniu), 8 macior, knura, i jakieś 40 prosiąt w tym część brązowa w rozkoszne białe paseczki. Takie jak reprezentant na poniższym zdjęciu;):
swinki
Następnie udaliśmy się do Urzędu Gminy gdzie panie z opieki społecznej stwierdziły, że główna bohaterka nie jest jej podopieczną od trzech lat, a sąsiedzi tak, owszem… czasami się żalą ale o tej porze roku zwierzęta u niej nie mają źle (no bo jak mają mieć źle jak mogą się dopaść na uprawach sąsiadów?)… No zimą to może być gorzej ale latem… Fakt latem ciężko o bardziej szczęśliwe świnie…

*foto własne;)

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s